Przemijanie
Na przemijalność ludzkiego życia, jego ziemskiego aspektu, zwraca uwagę Biblia, a zwłaszcza Księga Koheleta. Jej autor stawia pytania:, czym jest ludzkie zycie?, co oznacza być człowiekiem?. Wnioski są pesymistyczne. Człowiek jest istotą kruchą, która nigdy nie zazna szczęścia. Stały i nie odwracalny wydaje się tylko porządek świata, ziemia i słońce. W księdze pojawiają się słowa, które definiują przemijalność ludzkiego zycia. Starożytni filozofowie przemijanie pojmują jako nieuchronny upływ czasu. Związana jest z tym świadomość końca wszystkiego, co doczesne i ziemskie. Jeden z greckich filozofów zobrazował przemijanie jako śmierć jednych pierwiastków i narodziny drugich. Obraz jego świata jest dynamiczny, podkreślający bezustanny ruch i powszechny upływ czasu. Okazuje się, że trwałe rzeczy nie istnieją, bowiem wszystko, co istnieje przebywa w ciągły ruchu. Filozofia antyczna nie skazywała jednak ludzi na skrajny pesymizm. Wystarczy sięgnąć do haseł epikurejczyków czy stoików, by odnaleźć optymizm dotyczący przemijania. W polskiej poezji współczesnej pada wiele głosów na temat przemijania. Warto wyróżnić dwie poetki: Halinę Poświatowską i Wisławę Szymborską. Halina Poświatowską, była nieuleczalnie chora na serce, a przez to upływ czasu odbierała w sposób podwójny. Ukazuje go w swych lirykach jako nieuchronny i zbyt szybki pęd ku śmierci. Nie potrafi i nie chce się z tym pogodzić. Wiersz pt.: ” Zawsze, kiedy chcę żyć”, jest najbardziej wyrazistą i bolesną świadomością, żalem, iż świat będzie istnieć dalej, nie zachwieje się jego równowaga, ale poetka nie będzie mogła już cieszyć się dniem nadchodzącym, gdyż skazana jest na wieczne odejście. Z kolei dla Wisławy Szymborskiej, przemijanie jest istotą życia i wszechrzeczy. Przekonanie to budzi smutek poetki, ale jednocześnie mijają chwile bólu i rozpaczy. Świadomość nieustannego upływu czasu, rodzi w niej lęk i strach. Wielokrotnie odwołuje się do poglądów Heraklita z Efezu i podobnie jak on uznaje zjawisko przemijania za naczelną zasadę wszechrzeczy.