Wpisy oznaczone tagiem 'rozpad'

Wiecznie żywa sztuka

24W tym samym czasie, co Jan Kochanowski, tworzył Mikołaj Sęp Szarzyński. Poeta ten odmiennie traktował problem przemijania. Jego sposób obrazowania był zdecydowanie bliższy barokowi. W Sonecie V poeta wskazuje na ziemskie dobra: złoto, władzę, urodę i sławę. Tym samym wskazuje, że jedynym celem, który jest prawdziwą wartością w życiu człowieka, jest miłość do Boga. Inne miłości, chociażby do kobiet, z czasem przeminą, jedynie miłość do Stwórcy pozostanie niezmienna. Tak jak dla niego prawdziwą wartością, która opiera się przemijaniu była miłość do Boga, tak dla Naborowskiego jest to miłość do kobiety. Refleksja nad nieodwracalnością biegu rzeczy towarzyszy mu często. Najbardziej znany poetycki obraz przemijania, związany jest z wierszem „Krótkość żywota”. Życie człowieka Naborowski porównuje tu do zjawisk ulotnych tj.: błysk, wiatr, głos i dym. Z kolei Morsztyn nawiązuje do motywów wanitatywnych. Zdaniem poety wszystko zmierza ku śmierci i nawet najpiękniejsze ciała z czasem ulegną rozpadowi. Barok jest epoką najbardziej obfitującą w przemijanie. Najczęściej ukazuje ten proces w postaci rozkładu oraz zwraca uwagę na kruchość i ulotność życia. Motyw ruin jako romantycznego symbolu przemijania pojawia się kilkakrotnie w sonetach Adama Mickiewicza. O nietrwałości materialnych dokonań człowieka świadczy widok ruin pałacu ogrodów. Niegdyś był potężny, dziś został zapomniany. Roślinność powoli zarasta mury i zdaje się być świadectwem kruchości tego dzieła. Zupełnie inny, bo sentymentalny ton pojawia się w „Panu Tadeuszu”. W epopei tej upływ czasu, odchodzenie, związane jest z przeszłością i nawiązuje do dawnej kultury szlacheckiej. Symbolicznego znaczenia nabiera słowo „ostatni”, a kraj lat dziecinnych, zawsze pozostanie w sercu poety jako piękny i czysty. Niemiecki poeta Goethe, wskazał sposób na wygranie wyścigu z czasem. W „Fauście” sposób jest jeden. Pakt z diabłem, czyli dusza w zamian za młodość. Do antycznego symbolu przemijania nawiązuje Kazimierz Przerwa – Tetmajer. W wierszu „Czas płynie jak rzeka”, poeta ukazuje, że czasu nie można zatrzymać i choć wydaje się to normalne i oczywiste, to jednak budzi smutek i żal. Słowa jego brzmią jak skarga, są pełne zadumy i żalu. Jeden z największych osobowości starożytnego świata, Horacy, stwierdził, że jeśli życie człowieka trwa tak krótko, to jedynym, co może zapewnić człowiekowi nieśmiertelność i sławę, jest sztuka. Według poety, twórczość stanowi jedyne antidotum na przemijanie. Jest ochroną przed zapomnieniem. Nieuchronność przemijania zostaje złagodzona dzięki odwołaniom do filozofii stoickiej i epikurejskiej. Horacy zauważa, że najlepiej korzystać z każdej chwili i nie martwić się czas przyszły. Pięknym poematem, nawiązującym do słów Horacego jest Pieśń XX Jana Kochanowskiego. Poeta wskazuje w niej konieczność cieszenia się dniem dzisiejszym. Podobnie jak u Koheleta, Kochanowski poszukuje również prawdziwych wartości. To jego twórczość poetycka ma zapewnić mu nieśmiertelność i wieczną chwałę. Tym, co nie przeminie, jest również pamięć potomnych. O nią może starać się każdy człowiek, który żył rozumnie, uczciwie i rozważnie. Zostanie po nim wówczas dobra sława, która oprze się przemijaniu.

Żyj jak pączek w maśle

42Wielu ludzi ostatnimi czasy zaczyna bawić się w ryzykantów. Prowadzą życie na krawędzi, ryzykując, że spadną z hukiem. Części z nich przynosi to wymierne korzyści, ale czasem nie warto aż tak ryzykować. Chcąc zainwestować pieniądze, najczęściej chcemy jak najszybciej osiągnąć zyski, dlatego zaczynamy grać na giełdzie, gdzie najszybciej można zyskać, ale jeszcze szybciej stracić. Jest to ogromne ryzyko, które szybko wchodzi w krew, niestety. Wielu ludzi straciło już w ten sposób ogromne majątki, a i tak wszystkie pozostałości pakują w giełdę. Jest to jak narkotyk, który bardzo szybko wciąga i nie odpuszcza tak długo, jak tylko się da, a potem pozostawia na lodzie z kacem moralnym. Takie życie na krawędzi często doprowadza do wielu problemów na polu prywatnym. Rozpadają się rodziny, łamią serca. A wystarczyłaby tylko odrobina rozsądku. Nie należy się kierować tu ulubionym hasłem sportowców: „wyżej, mocniej, dalej”, ale zachować pewien umiar, pozostawić sobie jakiś margines, na którym będziemy bezpieczni. O czym marzy każdy Polak? To jasne. Chce wygrać w totolotka! Jest to chyba jedyny sposób w naszym kraju, dzięki któremu możemy się wzbogacić i w końcu wyjść na prostą. A że może to być prosta prowadząca przez całe życie, to tylko dodatkowy atut. Wyobraźmy sobie przez chwilę, że udało nam się zgarnąć główną wygraną w totolotku. Co zrobimy? Przeciętny Polak zaraz spłaca wszystkie swoje kredyty i zobowiązania finansowe. Zaraz potem zmienia samochód na lepszy, a następnie zabiera rodzinę na wspaniałe, najlepiej zagraniczne wakacje. Tak, tropiki to zdecydowanie dobry pomysł. Ale w ten sposób łatwo przepuścić swoją wygraną na, co tu dożo mówić, pierdoły. A jakby tak odpowiednio zainwestować? Zgarniać wysokie odsetki? Żyć, nie umierać! Nie musimy się już o nic martwić, bo z samych odsetek możemy utrzymać siebie, rodziców i jeszcze jedną malutką rodzinkę! I wreszcie będzie nas stać na wszystko! Każde marzenie będzie w zasięgu ręki. No właśnie… Szkoda, że to wciąż tylko marzenie. Ale kto nie gra, ten nie wygra! Bądźmy szczerzy, Polska nie daje swoim obywatelom większych opcji rozwoju zawodowego i społecznego. Żeby dostać się nas szczyt, trzeba zostać politykiem, a, z przyczyn oczywistych, wielu się wzbrania się przed tym rękami i nogami. Jaka jest alternatywa? Założyć własną firmę? No tu już cieplej, ale nie w naszym kraju. Podatki nas zjedzą. Nie wspominając już o konkurencji. Co więc pozostaje? To, co większość uważa za zdradę narodu, czyli wyjazd za granicę. Czy zdradzimy wtedy kraj? W żadnym razie! To kraj zdradził nas, kiedy odebrał nam możliwość godnego życia. W Anglii czy Irlandii za pracę na tej samej posadzie, co w Polsce, możemy zarobić nawet trzykrotnie więcej. Dzięki temu będzie nas stać na lepsze życie, a do tego zyskamy możliwość odłożenia kilku groszy na emeryturę. Trzeba przecież myśleć tez o przyszłości, prawda? Każdy z nas może jeszcze żyć jak pączek w maśle, robić, to co lubi i jeszcze otrzymywać za to godziwe wynagrodzenie. Szkoda tylko, że to nie nasz kraj oferuje nam taką możliwość.