Superbohaterzy
Bohaterzy to super ludzie Jest film, pewnie amerykański. Oglądam, bo oglądam. Nie pamiętam o czym jest. Koleś goni bandytów. Skacze, ojjj upada Uff, wyrywa się z naszych ust. Żyje. Strzelają, jest ich chyba z dwudziestu, a on taki biedny, sam. Strzela, fika kozły, manewruje. Zabija ich wszystkich. Tacy są bohaterzy w amerykańskich filmach. Mają oni niesamowite warunki fizyczne, prowadza samochody jak prawdziwi rajdowi kierowcy, strzelają lepiej niż snajper z izraelskich służ specjalnych i kochają się lepiej niż gwiazdy porno. Najlepsze jest to, iż nigdy, ale to przenigdy nic złego im się nie dzieje. No, może czasami ktoś ich złapie, zniewoli, ale tylko po to, aby główny bohater mógł wyjść z tego bez najmniejszych oznak uszczerbku na zdrowiu, oczywiście w czasie ucieczki zabije jakieś dwie trzecie bandytów, którzy go trzymali w jakieś piwnicy. Dobrze, iż tacy bohaterowie mają skazy na charakterze. Inaczej musielibyśmy uznać ich za jakieś nadludzkie monstra. W filmach są przedstawiani jako pijacy, miłośnicy boczków, kucharze czy też jako osoby mające problemy emocjonalne. Jak dobrze, że w prawdziwym świcie nie ma takich ludzi. wizja odbiorcy Ekranizacje filmowe znanych i lubianych książek wiąże się zawsze z hitem kinowym. Wielu fanów Władcy Pierścienia lub Harrego Potera szturmowała kina. Duża część widzów po obejrzeniu takiego filmu prowadziła ożywione dyskusje. Trzeba było sprawdzić, czy filmowa fabuła nie pominęła jakiegoś ważnego szczegóły, czy coś nie zostało zmienione. Ważne jest czy stroje i efekty były takie, jakie mieliśmy wyobrażenie w czasie czytania książek. Z ekranizacjami jest tak, iż mają one zasadniczą wadę. Często sprowadzają się do burzenia naszego obrazu, jaki posiadaliśmy w czasie czytania konkretnej książki. Mieliśmy obraz bitwy w murach jakieś twierdzy, to obraz filmowy nam zburzył. Wygląd bohaterów jest całkowicie inny, niż sobie wymyliśmy. Dzieje się tak ponieważ reżyser i scenarzysta posiadali swoją wizję książki, którą przenieśli na kliszę filmową. Zresztą wizja ta zapewne w znacznym stopniu różni się od efektu końcowego. W dużej mierze spowodowane jest to zasobami finansowymi, możliwościami technicznymi i jeszcze wieloma innymi czynnikami, o których nie mamy pojęcia. Konkludując, wizja odbiorcy i filmu musi w znacznym stopniu różnic się. a on uciekł W europejskich telewizjach i kinach dominują produkcje z USA. W dużej mierze jest to kino z Hollywoodu. W Ameryce film musi się sprzedać, dlatego daleko odszedł od dzieła sztuki. Jest to produkt marketingowy. Film taki musi posiadać kilka podstawowych cech. Po pierwsze: wartka akcja. Dodatkowym atutem będzie, kiedy ona w znacznym stopniu skomplikuje się, fabuła będzie miała bardzo nietypowe zakończenie. Po drugie: widowiskowe są sceny akcji, jakieś pogonie samochodowe, strzelaniny, walka w ręcz. Po trzecie: obligatoryjnie musi być scena łóżkowa. Takie rzeczy zawsze łatwa przyciągają widza, szczególnie płci męskiej. O filmach takich często mówi się zabili go, o on uciekł. Powiedzenie takie obrazuje w pewien sposób, jakie reżyserzy mają podejście do rzeczywistości. Bywa ona mocno naginania, prawa natury, fizyki i biologii dla głównego bohatera nie istnieją. Potrafi on jednym strzałem zabić sto osób, skakać z stu metrów bez żadnych obrażeń. Z drugiej strony najmniejszy ruch z jego strony powoduje śmierć przeciwnika. Takie filmy dobrze się ogląda, jednak pamiętajmy, iż nie mają one nic wspólnego z rzeczywistością.
Żyjesz! To takie proste, a jednocześnie tak trudne. Oczywiste rzeczy najtrudniej dostrzec. Bo to oczywiste, że żyjesz, oddychasz, funkcjonujesz. Jesteś sprawna pełno lub nie, dotykasz codziennie tego świata, obcujesz z nim, czy samo to, nie jest motywacją do podniesienia głowy do góry? Otrzymałeś/aś dar życia. Jesteś istotą myślącą, posiadasz umiejętność analizowania świata i podejmowania świadomych decyzji. Nie jesteś jakimś zwierzęciem, które żyje instynktownie, po to by się rozmarzać, a jego jedynym celem jako stworzenia jest nie dać się zabić. Ty masz plany, marzenia, ambicje. Jesteś wartościowym człowiekiem, bez względu na to jak się postrzegasz. Mówię Ci to, chociaż Cię nie znam. Możesz mi nie wierzyć, bo przecież nigdy w życiu nie widzieliśmy się na oczy. Ale jesteś wyjątkowy/a, bo jesteś. Nikt nie zaoferuje światu tego samego co Ty, bo nikt nie jest drugim/ą Tobą. Nie posiada tych samych zdolności, cech charakteru. Jesteś wyjątkowy i uwierz w to. Oddychasz, obcujesz ze światem i ludźmi, a to samo w sobie daje Ci nieskończone możliwości. Nie zmarnuj tego tylko dlatego, że masz jeden dzień zwątpienia we wszystko, co Cię otacza. Tylko człowiek ma zdolność czucia, czucia w sensie uczuć. Zwierzęta też czują, ale nie tak świadomie jak my. A jeśli my robimy to świadomie, to możemy to również kontrolować.Czujesz złość, miłość, przyjaźń, sympatię, zdenerwowanie, niepewność.. uczucia można wymieniać bez końca. One wszystkie są w Tobie! Wydobywasz je z siebie w danych sytuacjach, które je wywołują. Wychodzą z Ciebie powoli, albo gwałtownie, kotłują się w Tobie długo lub goszczą tylko przez chwilę w zależności od Twojej osobowości.Gryzą nas zazwyczaj negatywne uczucia, bo przecież pod wpływem pozytywnych emocji chcielibyśmy być przez cały czas. Jednak te złe nas gryzą, wyżerają często miejsce tych dobrych by zająć ich terytorium, chcą nas zdominować, ale.. Nie dajmy się! Zawalczymy!Jak? To proste. Pomyśl sobie, może do wydać Ci się śmieszne, ale pomyśl, że to czujesz. Tak po prostu. Masz w sobie emocje. Jesteś człowiekiem, Twoje życie nie jest prostolinijne, nudne. Przeżywasz coś, coś się dzieje, doświadczasz, dzięki czemu stajesz się bogatszy wewnętrznie. Kolejna przygoda, czy to dobra czy zła, to kolejne doświadczenie. Z nich składa się nasze życie.Nawet nie wiesz ilu ludzi chciałoby tak jak Ty. Po prostu czuć, to co Ty, mieć takie życie, które jest wyzwaniem i przygodą. Zauważ to i doceń! Czujesz!